środa, 8 kwietnia 2015

13







Cześć kruszynki!
Pierwszy dzień szkoły i już mam dość. Ogólnie dzisiejszy dzień był do dupy. Najpierw rano wyszedł mi okropny pryszcz na ustach, wyglądałam jak monstrum. Później cała klasa na lekcji muzyki z dupy zaczęła wyśmiewać się z moich idoli, zranili mnie tym strasznie. A zazwyczaj kiedy jestem zraniona, w myślach wyobrażam sobie grób kuzyna. Prawie się popłakałam na lekcji. Śpij spokojnie Igorku [*]
Pojechałam do lekarza i zapomniałam się zapytać co mogę jeść. Super. Przez to zaczęła się kłótnia z moją mamą. Poleciały na prawdę okropne słowa.
Mam jutro kartkówkę z angielskiego, trzymajcie kciuki.

Bilans z dziś:
- płatki z mlekiem ok.250 kcal
- 1,5 bułki z szynką 287 kcal
- 1/3 chałki ok.288 kcal
(jadłam jeszcze owoce, ale ich nie liczę)
Razem: 825/950

Trzymajcie się kruszyny! Wytrwamy do piątku!





mortalem:

Insta : mxnon.jpg



wtorek, 7 kwietnia 2015

12

Cześć kruszynki!

Piszę krótki post bo nauka wzywa. Byłam dziś u lekarza w sprawie tego zapalenia. Pani doktor osłuchała mnie z przodu i z tyłu, sprawdziła gardło i już wiedziała jakie krople mi przepisać! Dodajmy, że zapalenie wyszło mi w uchu, do którego nawet nie zajrzała. To się nazywa służba zdrowia. Może to Wróżbita Maciej w wersji Women? Jeśli czytała mi w myślach to nie będę miała wstępu do tej przychodni haha. Powinnam się teraz zacząć uczyć na geografię ale nie mam ochoty nawet otwierać zeszytu. Bierze mnie obrzydzenie na samą myśl haha.

Bilans z dziś:
- płatki z mlekiem ok.300 kcal
- babeczka 80 kcal
- mała gotowana nóżka z kurczaka 104 kcal
- 5 klusek śląskich ok. 180 kcal

Razem: 664/800
(planuję zjeść coś na kolację, ale jeszcze nie wiem)

Ćwiczenia: Mel B trening brzucha
                   Thigh Exercises
                   30 Day Squat Challenge dzień 9
                   30 Day Ab Challenge dzień 7
                   30 Day Butt Challenge dzień 6



flawfilled:

✩ p r e t t y & p a l e ✩

ultimate pale blog



27-cents:

☯ ☯ pretty and pale ☯ ☯

ultimate pale blog




poniedziałek, 6 kwietnia 2015

11


Cześć kruszynki!
Pierwszy dzień HSGD za mną. Zostało mi coś ze świąt i miałam dziś ochotę na wszystko co jest słodkie. Nie do końca udało mi się opanować, świetny początek diety, prawda?:) Mam nadzieję, że spaliłam zbędne kcal ćwiczeniami. Jak wam minął lany poniedziałek? Ja cały dzień siedziałam w domu, oblała mnie tylko rodzina. Tak na prawdę nie mam ochoty wychodzić z domu, nie mam pojęcia co się ze mną dzieje. Dawno się też nie ważyłam, boję się że po wczorajszym i dzisiejszym dniu przytyłam. Oby nie. Do tego wszystkiego dostałam zapalenia ucha w niedzielę. To chyba nie jest mój rok.

Bilans z dziś:
- płatki z mlekiem 250 kcal
- żelek 100 kcal
- 1,5 ziemniaka 95 kcal
- kawałek ryby 44 kcal
- babeczka 80 kcal
- bułka z kruszonką 245 kcal
- pół kiwi (nareszcie!)

Razem: 814/900 (mam wrażenie, że zjadłam więcej)

Ćwiczenia: Miley Cyrus Workout Sexy Legs
                   Mel B trening brzucha
                   30 Day Squat Challenge dzień 8
                   30 Day Butt Challenge dzień 5
                   30 Day Ab Challenge dzień 6
                 


Fitspo


fitspo




poniedziałek, 30 marca 2015

10

Jedynym plusem tego całego gówna jest fakt, że nie ciągnie mnie do słodyczy tak bardzo. 


Cześć kruszynki.
Nie mam pojęcia co napisać.
Moje życie zrobiło się czarno białe, nie mam siły na nic. Dobijające są również zaległości tzn sprawdziany, masa ćwiczeń i kartkówek. Pisałam już dzisiaj jedną, poszła fantastycznie *wsłuchajcie się w ten sarkazm*. Nienawidzę chemii i wszystkiego co żyje.
Dodatkowo koleżanki zobaczyły moje blizny i głupio zaczęły się pytać: "A co to? Klaudia co to?"
Bardzo dobrze wiedzą co to, więc nie muszą zadawać miliarda pytań prawda? Przez cały dzień w szkole miałam łzy w oczach, nie mam pojęcia dlaczego. Po prostu co chwila chciało mi się płakać. Super.
Bilansy są fatalne, zwłaszcza, że nadal nie mogę jeść owoców. Przez to wszystko zaczęłam już tyć, włosy mi wypadają i twarz zrobiła mi się taka dziwna, nawet nie wiem co to. Tak cholernie brzydzę się mojego ciała.
A z drugiej strony nie mam silnej woli, to jest mój największy problem.
Na prawdę chcę się wziąć za siebie, raz a porządnie.
Mam nadzieję, że sobie poradzę z powrotem na HSGD od poniedziałku.

Trzymajcie się chudo! Mam nadzieję, że chociaż u was wszystko dobrze.
Tak btw to jeśli się wyrobię to zacznę robić od nowa 30 days squat challenge. Zawsze to jakieś ćwiczenie prawda?


♥ sexual pale ♥

♥ sexual pale ♥




czwartek, 26 marca 2015

09









Cześć kruszynki!
Nie pisałam wczoraj bo tak naprawdę nie miałam siły. Załamałam się totalnie. Straciłam idola, od tak po prostu. Jak się o tym dowiedziałam, poczułam jakby serce miało mi za chwilę przestać bić, taki cholerny ból. Dzisiejszy dzień był okropny. Dostałam 3 z informatyki, za pracę na lekcji. Co z tego, że byłam nieobecna na czterech lekcjach i byłam w szpitalu? Powinnam to umieć! Po prostu super. Pielęgniarka mnie ważyła, i wyszło 60,5 kg. Załamka. Na początku bałam się, że będzie mi kazała się rozebrać bo zrobiłam małą niespodziankę na ręce. A na dodatek wyglądałam dzisiaj jeszcze gorzej niż zwykle, bo spuchły mi powieki od płaczu. Na prawdę idealnie. Mało co i bym wybuchła płaczem na jednej przerwie. To był pierwszy dzień szkoły a mam serio dość. Teraz czuję niewyobrażalną pustkę w środku.

Bilans z dziś:
- płatki kukurydziane 200 kcal
- bułka z białym serem 328 kcal
- herbatniki 210 kcal
- chrupki kukurydziane 192 kcal
- ziemniak i pulpet z piersi kurczaka 65 kcal+ ~ 80 kcal
- bułka z szynką 260 kcal
Razem: ok. 1335 kcal

Sądziłam, że będzie gorzej.
Błagam, doradźcie mi czy mam zacząć jakąś dietę, błagam.
Trzymajcie się !





poniedziałek, 23 marca 2015

08



Cześć kruszynki!
Jak wam mija dzisiejszy dzień? Mój się strasznie dłuży. Do środy siedzę w domku, idę wtedy na badania kontrolne i dowiem się czy w czwartek idę do szkoły. Z jednej strony strasznie nudzi mi się w domu, lecz z drugiej przeraża mnie powrót do kartkówek, sprawdzianów, pytań itd. Zastanawiam się nad jakąś dietą tylko nie mam pojęcia jaką, wrócić do HSGD czy wziąć się za coś nowego?

Bilans z dziś:
- płatki z mlekiem ok. 170 kcal
- 3 wafle ryżowe 57 kcal
- mała miseczka zupy pomidorowej 150 kcal
- biszkopty 455 kcal
- bułka z szynką 250 kcal

Razem: 1082 kcal

Jestem na siebie cholernie zła za te biszkopty, ale nic już nie mogę zrobić.

Trzymajcie się chudo księżniczki!


miserablepale:

 pretty, pretty, pretty pale



cvmbrella:

loverpale:

- nsfw pale  -

daddy’s little princess

♥♥♥


fluhm:

may i be your pale prince?

♥♥♥


niedziela, 22 marca 2015

07



Wracam aniołki!
Podchodzę do wszystkiego od nowa, oczyściłam umysł z niebezpiecznych myśli.
Więc...dobrze by było wytłumaczyć się, prawda?

Okej, zaczynam.
Przez okres kiedy się poddałam, na okrągło tyłam, chudłam, tyłam, chudłam itd.
Wiele emocji wtedy przeżywałam, ale nie mogę się tym tłumaczyć. Nie mogę i już.

13 dni temu, dokładnie 9 marca , od rana cholernie bolał mnie brzuch w prawym, dolnym rogu. Myślałam, że to okres więc wzięłam nospę i położyłam się spać. Nazajutrz poszłam do lekarza, ponieważ ból nie ustąpił ani trochę, był jednostajny. Zostałam odesłana na jakieś badanie, wyszło że mam podwyższoną zawartość białych krwinek(?). Chyba tak. Po tym, byłam skazana na szpital. Na oddziale zostałam zważona i zgadnijcie ile ważyłam... 66kg! Załamałam się totalnie. Później pobrano mi krew i inne duperele, po 6 godzinach czekania na łóżku szpitalnym dowiedziałam się, że będę operowana. Byłam naprawdę zdenerwowana, bo do tej pory unikałam szpitali jak ognia. Wycięli mi wyrostek robaczkowy.

W szpitalu leżałam dokładnie tydzień. Przez pierwsze kilka dni żyłam na kroplówkach. Dopiero stopniowo dostawałam "coś". Najpierw zwykłą wodę, później herbatę, następnie taką ciapkę na mleku . We wtorek dostałam wreszcie "jedzenie". Od tamtego dnia jestem na naprawdę ograniczonej lekkostrawnej diecie. Oprócz płatków śniadaniowych i biszkoptów praktycznie nic nie jem.

Więc, wczoraj postanowiłam się zważyć. Stanęłam na wadze i nie mogłam uwierzyć, że to prawda. 59,6 kg!!! Opłacało się tyle dni głodować. Schudłam ponad 6 kilo! Teraz nie mogę tego zaprzepaścić. Niestety na razie nie mogę ćwiczyć. Ćwiczenia muszę nadrabiać mniejszą ilością jedzenia, prawda?

Cholernie boję się powrotu do szkoły.

Trzymajcie się chudo księżniczki!



soulmxtes:

♥ pale gfs ♥





soulmxtes:

♥ pale gfs ♥